Konserwacja ziół sposób 5: cukier i miód odc. I

Konserwacja w cukrze/miodzie, syropy, soki

Podobnie jak proces kiszenia lub zasolenia, doskonałym konserwantem dla roślin zielarskich są miód lub cukier. Do takich, słodkich wyrobów, należą syropy, soki, konfitury, dżemy, marmolady, galaretki, a nawet wina. Na bazie cukru i miodu da się robić także żelki, cukierki (mniej lub bardziej lecznicze), czekolady i czekoladki… lody, ciasta.

Jak widać wybór jest bardzo bogaty

Wprawdzie jakość białego cukru, dostępnego obecnie w sklepach, pozostawia bardzo wiele do życzenia, tym niemniej niektórych przetworów bez użycia cukru zrobić się po prostu nie da! Można cukier biały zastępować brązowym lub melasą. W wielu przypadkach da się wykorzystać miód, chociaż ten ostatni, sam w sobie będąc surowcem leczniczym, zawsze nieco zmienia skład przygotowywanego wyrobu. Przy czym w przetworach codziennego użytku lub kosmetykach nie ma to większego znaczenia.

Miód nie jest polecany dla osób uczulonych na produkty pszczele!

Jeżeli decydujemy się na użycie miodu, pamiętajmy, iż nie powinien to być miód spadziowy. Wszystkie pozostałe nadają się jako dodatek do przetworów zielarskich. Najlepsze są łagodne miody kwiatowe, w tym np wielokwiatowy, lipowy, mniszkowy, rzepakowy itp

Aby zakonserwować zioła miodem często wystarczy

wymieszać z nim sok lub miazgę roślinną.

W proporcji 2/3 miodu na 1/3 roślin uzyskujemy wartościową mieszankę, rodzaj intensywnego syropu. Ten sposób warto zastosować do roślin, które nie jest trudno zebrać w większych ilościach.

  • pokrzywę, uzyskując doskonały „wzmacniacz” odporności, także dla dzieci,
  • babkę lancetowatą – dla ochrony i regulowania gardła
  • liście podagrycznika
  • kwitnące pędy i młode listki bluszczyku kurdybanka
  • liście podbiału lub liście i kwiaty ślazów

Podaję tylko przykłady – sugestie. Warto samemu sprawdzić jakie smaki komponują nam się z miodem i wypróbować, choćby niewielkie ilości. Tego typu maceraty miodowe są w miarę trwałe i zachowują większość potencjału roślin świeżych.

Konieczne jest przy robieniu takich mieszanek bardzo staranne rozdrobnienie roślin. Najlepiej je zemleć lub dokładnie rozetrzeć np w makutrze.

Do doraźnego lub szybkiego wykorzystania, mniej więcej na czas około miesiąca, można w podobny sposób – mieszając z miodem – zagospodarować świeże kwiaty mniszka, wiązówki, czarnego bzu, lipy itp. Przechowywać w lodówce, w niewielkich słoiczkach.

Dandelions_(mlecz)

 

Unikam tu zwykle omawiania leczenia . Jednakże syropy są tak powszechnie znane i używane, a zarazem na tyle proste do wykonania we własnym zakresie, że odejdę tym razem od powyższej zasady. Tym bardziej, że syrop może być użyty także jako dodatek smakowy – rodzaj soku. Najpopularniejsze przykłady to „miodek” z kwiatów mniszka lekarskiego, syropy z kwiatów lub owoców czarnego bzu, róży, mięty, lipy i wiele innych

Klasyczne syropy lecznicze robi się kilkoma metodami.

Najprostszy do wykonania i zarazem intensywny w działaniu syrop uzyskamy przez ugniecenie surowca roślinnegoz cukrem lub miodem. Ta metoda nadaje się do miękkich części roślin: kwiatów, liści, większości owoców. Jej zalety to prostota wykonania i efektywność. Wadą jest nieco mała trwałość takiego wyrobu: 2 – 3 miesiące w chłodnym,ciemnym miejscu.

Jak zrobić?

miodunka

(fot. z Kursu Zielarstwa; D. Wojczyk)

Syrop z … [XYZ] : 

* cukier lub miód plus:

  • kwiaty podbiału
  • liść babki lancetowatej
  • ziele miodunki plamistej
  • kwiat mniszka lekarskiego
  • liść podbiału
  • kwiat lipy
  • liście i kwiat ślazu
  • ziele mięty
  • ziele macierzanki
  • lub inne….

Rośliny, całe lub rozdrobnione, ugniatamy (ubijamy) w słoiczkach, przesypując cukrem lub polewając miodem. Znacznie zmniejszają objętość ,zatem zużyjemy surowca przynajmniej o połowię więcej niż przewidziane naczynie! W niektórych przypadkach – drugie tyle. Trzeba się z tym liczyć…

W bardzo podobny sposób robi się popularne syropy z młodych odrostów roślin iglastych:

  • sosny,
  • jodły,
  • świerka

Zebrane pędy dzielimy na mniejsze kawałki lub zgniatamy – łatwiej uwolnią sok. W naczyniu, podczas przesypywania cukrem, wystarczy je tylko lekko ubić – zawarte w nich żywice działają konserwująco.

Syropy – soki owocowe

Tę samą metodę, tylko raczej bez ugniatania, warto zastosować do wszystkich prawie owoców miękkich – jak maliny, borówki, porzeczki, truskawki, poziomki, jeżyny… Lub wielu innych.

Jedyny wyjątek to owoc czarnego bzu, który powinien być ogrzany do ok 50 – 70 stopni.

Syropy z roślin iglastych i soki owocowe są jednymi z niewielu wyrobów zielarskich, które mogą, powinny wręcz, być wystawione na słońce.

Bardziej złożona jest technika syropów robionych z maceratów.

Jak zrobić?

Trzeba najpierw uzyskać wodny macerat z materiału roślinnego.

Uwaga!

Czas macerowania jest różny dla różnych roślin i warto sięgnąć po konkretne zalecenia. Najkrótsze maceracje to ok godziny – półtorej, najdłuższe: 2 – 3 dni

Zalewamy surowiec wodą, wrzącą lub lekko przestudzoną, pozostawiamy do maceracji. Odcedzamy, dość mocno odciskając wodę. Najwygodniej cedzić porcjami przez płótno i wycisnąć każdą starannie. Czysty macerat ogrzewamy, dodając do niego cukier lub miód, zazwyczaj w proporcji ok 1 kg cukru lub ¾ l miodu na 1 l maceratu. Ogrzewamy do temperatury bliskiej wrzeniu, utrzymując ją dla odparowania wody (zagęszczenia). Syropy gotuje się powoli i na małym ogniu, unikajmy intensywnego wrzenia! Gęstniejący syrop bardzo łatwo, szczególnie pod koniec procesu, „ucieka ” z garnka, czyli po prostu kipi!!! Czego nikomu nie życzę ;)

Uzyskane syropy zlewamy na gorąco do wyparzonych niewielkich butelek lub słoiczków.

Przykładowy przepis:

podbial kwiaty

Syrop z podbiału

kwiaty podbiału lub (po ich przekwitnięciu) liście podbiału ok 1 l (lekko ugniecione w naczyniu)

woda 1/2 l

cukier 1/2 kg

opcjonalnie kilka kropel cytryny lub szczypta kwasku cytrynowego

Kwiaty lub rozdrobnione liście zalać wrzątkiem, raz zagotować. Odstawić pod przykryciem na 5 – 10 godz (można na całą noc) do macerowania. Po tym czasie odcedzić, wyciskając starannie. Zużyte rośliny wyrzucić. Płyn wlać do szerokiego garnka, ogrzać, dodając cukier. Doprowadzić do zawrzenia, pozostawić minimalne ogrzewanie, tak, by lekko „mrugał”, do zagęszczenia. Konsystencja powinna przypominać syrop na lukier („do nitki”). Pod koniec można dodać sok z cytryny lub kwasek. Gorący zlewamy do małych, wyjałowionych wcześniej słoiczków/ buteleczek.

Ten lub bardzo podobny proces wykonania da się zastosować do wszystkich syropów, produkowanych metodą na ciepło. Można robić je monotematyczne, lub modyfikować, łącząc np wartościowe rośliny wzmacniające/ poszerzające działanie, przykładowo:

syropy czyste:

  • podbiał (kwiat lub liście)
  • ziele pierwiosnka (Uwaga – roślina uczulająca! Należy sprawdzić)
  • liść babki lancetowatej
  • kwiat wiązówki błotnej
  • kwiat czarnego bzu
  • liść i/ lub kwiat ślazu
  • liść bluszczu hedery (Uwaga – mocny surowiec!) 

Lub mieszanki:

  • podbiał + tymianek (macierzanka) + kwiat lipy
  • kwiat dziewanny + ślaz + ziele mięty
  • kwiat lipy + liść podbiału + ziele oregano
  • kwiat wiązówki błotnej + kwiat czarnego bzu + płatki róży

Zachęcam do wypróbowania własnych pomysłów/ kompozycji!

Bardzo namawiam też do wykorzystania wersji „syropowej” nie tylko dla roślin typowo z syropami kojarzonych.

Syropy, czyli słodkie wyciągi z roślin, mogą doskonale posłużyć jako:

1. dodatek smakowy:

rumianek, lipa, mięta, czarny bez (kwiat), płatki róży, fiołków

2. wspomagajacy trawienie:

kwiat mniszka lekarskiego, owoc orzech włoskiego,

3. uspokajający:

ziele lub kwiat lawendy, kwiat lipy, rumianek, marzanka wonna, melisa

To tylko przykłady i propozycje. Zastosowań może być wiele, a zrobić je naprawdę nie jest trudno!

Uwaga! Podobnie jak przy wielu innych metodach zielarskich, proponowane przepisy często mniej lub bardziej różnią się od siebie. To nie znaczy na ogół, że jedne są lepsze od innych – zróżnicowanie wynika z tradycji, własnych doświadczeń, odnalezionych lub wypróbowanych receptur…

Wybierajmy te, do których mamy zaufanie – lub takie, które sami znamy!

Jako ze temat „słodkiego przetwórstwa” zielarskiego jest bardzo szeroki…

C.D.N.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Konserwacja ziół sposób 5: cukier i miód odc. I

  1. Witam, a ja głupia myślałam, że tylko z mniszka i sosny można robić syropy ;-0 rozwinełaś przede mną nowe horyzonty i jeszcze więcej pracy ;-) dziękuję

  2. Cieszę się, ze mogłam pomóc, ale… dlaczego od razu „głupia”? :)
    Nikt nie wie wszystkiego…. Powodzenia!

  3. Zielicho! Wspaniale, że trafiłam na Twoją stronę. Linkuje Cię Herbiness i dobrze, bo teraz mam jasność.
    Czy nie pomogłabyś mi rozwiązać problemu? Zasugerowałam się czymś tam… nie drążąc tematu z pośpiechu i nabiał, który zebrałam dla dzieci zasypałam jedynie cukrem – na sok.
    Niestety po miesiącu jeszcze to nie ruszyło. Jak mogłabym to zmodyfikować, by nie stracić zasobu, a sok żeby był na potrzeby? Bez alko, bez mega gotowania… może wrzucę na macerat z cukrem i potem dalej, jak typowy sok, przejdzie? Chętnie przyjmę sugestię.

  4. Witaj :)

    Trochę nie rozumiem o co chodzi… jaki nabiał? ;) Podbiał może???
    Sugeruję napisz ba fb, jeżeli masz konto… Jeżeli nie, mój mail: zielichanka@gmail.com

    pozdrawiam ciepło!
    Zielicha

  5. Hahahah no tak. Uśmiałam się. Nabiał na kaszel :D
    Piszę na fejsie. Dzięki :-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s